Skip to content

Absolwenci zagranicznych szkół medycznych w Stanach Zjednoczonych

1 miesiąc ago

1001 words

Dyskusja Igleharta na temat dylematów dotyczących absolwentów zagranicznych szkół medycznych w Stanach Zjednoczonych (wydanie z 20 czerwca) podkreśla kilka kwestii. Szkolimy mieszkańców, aby zapewnić krajowi siłę roboczą potrzebną przez następne 30 lat oraz aby zapewnić uczestnikom szkolenia aktualną wiedzę i narzędzia do rozwijania tej wiedzy. Stany Zjednoczone, wraz z zaawansowanym systemem edukacji medycznej, mają obowiązek szkolić najzdolniejszych młodych lekarzy z krajów słabiej rozwiniętych, którzy powinni wziąć ten trening z powrotem do swoich krajów. Rząd federalny powinien bezpośrednio finansować oba te elementy edukacji medycznej.
Jak wskazuje Iglehart, z biegiem lat wiele niezwiązanych z tematem przedmiotów zostało skierowanych na finansowanie medycznej edukacji absolwentów, w tym zapewnienie taniej opieki medycznej dla ubogich pacjentów i regionów zaniedbanych oraz subsydiowanie szkół medycznych i szpitali, szczególnie tych z duża liczba ubogich pacjentów. Obawa polega na tym, że zmniejszenie liczby miejsc do odbywania praktyk rezydencyjnych poważnie zagroziłoby opiece nad biednymi pacjentami i zniszczeniem akademickich centrów medycznych i medycznych wydziałów szkolnych.
Niektórzy sugerują, że ekonomika rynku w końcu poprawi sytuację. Przywołują przykład anestezjologii, wskazując, że zmniejszenie ilości wykonywanej operacji i szkolenie anestezjologów pielęgniarskich zamieniły bardzo pożądaną rezydencję w taką, w której zostało wypełnionych mniej niż połowa stanowisk szkoleniowych oferowanych w ubiegłym roku. Niestety, ekonomia rynkowa nie uwzględnia ubogich pacjentów ani potrzeb szpitali śródmiejskich lub obszarów wiejskich.
Rozwiązanie obecnych problemów nie będzie polegało na ograniczeniu szkolenia absolwentów zagranicznych szkół medycznych, lecz raczej na oddzieleniu wsparcia finansowego akademickich ośrodków medycznych i działów od odpowiedzialności społeczeństwa za opiekę nad ubogimi pacjentami. Korzystanie z niskopłatnych mieszkańców, aby zapewnić opiekę dla ubogich pacjentów nieodpowiednio niedofinansować ten element naszego systemu opieki zdrowotnej. Społeczeństwo powinno uznać rzeczywiste koszty takiej opieki, a pieniądze powinny zostać przesunięte z suplementów na kształcenie medyczne absolwenta na bezpośrednie wsparcie instytucji zapewniających opiekę nad ubogimi pacjentami. Znacznie zmniejszy się liczba miejsc do odbywania praktyk rezydencyjnych, ale nie wymaga to masowego zamknięcia akademickich centrów medycznych i wydziałów medycznych.
Walter G. Bradley, DM
University of Miami School of Medicine, Miami, FL 33101
Odniesienie1. Iglehart JK. Dylemat nad absolwentami zagranicznych szkół medycznych w Stanach Zjednoczonych. N Engl J Med 1996; 334: 1679-1683
Full Text Web of Science MedlineGoogle Scholar
Spośród absolwentów zagranicznych szkół medycznych obecnie zapisanych na studia medyczne w Stanach Zjednoczonych, około 50 procent to obywatele lub imigranci, którzy sprawili, że Stany Zjednoczone stały się ich domem stałym. Równe szanse zatrudnienia i prawa obywatelskie mają zastosowanie zarówno do nas, jak i wszystkich osób w tym kraju.
Wszystkie zalecenia dotyczące reformy polityki dotyczącej personelu medycznego w Stanach Zjednoczonych powinny być zgodne z zasadą, zgodnie z którą indywidualne kwalifikacje, umiejętności i charakter – nie obywatelstwo lub kraj ukończenia szkoły medycznej – są jedynym kryterium dla celów przyjęcia na studia medyczne. – programy edukacyjne, licencjonowanie i wybór dostawców dla planów opieki zarządzanej.
Bernd Wollschlaeger, MD
University of Miami School of Medicine, Miami Beach, FL 33139-5597
NAS edukacja medyczna i praktyka, podobnie jak wiele innych aspektów amerykańskiego życia, są wysoce spolaryzowane. Na jednym końcu spektrum znajdują się prestiżowe szkoły medyczne i intratne prywatne praktyki wielkomiejskie. Na drugim końcu są szpitale śródmiejskie i obszary wiejskie bez lekarzy. Absolwenci zagranicznych szkół medycznych najczęściej zapewniają opiekę na drugim końcu spektrum. To, że po kilku latach przechodzą na bardziej atrakcyjne praktyki i kariery, nie można im się przeciwstawić. Zapłacili oni swoje należności i chcą być częścią amerykańskiego snu, dla siebie i swoich dzieci.
Absolwenci zagranicznych szkół medycznych zaspokajają potrzebę stworzoną przez system medyczny, który staje się dla nich coraz bardziej wrogi. Jeśli nadwyżka lekarzy jest naprawdę istotną kwestią, czynniki, które prowadzą do uzależnienia od absolwentów zagranicznych szkół medycznych, powinny zostać zidentyfikowane i wyeliminowane. Walnięcie absolwentów zagranicznych szkół medycznych powinno się zatrzymać.
Mukul Chandra, MD
University of Texas Medical Branch, Galveston, TX 77555-0570
Odpowiedź
Pan Iglehart odpowiada:
Dla redaktora: twierdzenie dr. Bradleya, że Stany Zjednoczone mają obowiązek sfinansowania szkolenia urodzonych za granicą lekarzy, którzy następnie powrócą do swoich ojczyzn, aby praktykować, byłoby wiarygodnym argumentem, gdyby odzwierciedlało obecną sytuację. Niestety tak nie jest. Mullan i in. szacuje się, że 70 do 75 procent wszystkich absolwentów zagranicznych szkół medycznych prowadzących zaawansowane szkolenia w Stanach Zjednoczonych ostatecznie wchodzi w praktykę tutaj.1 Ponadto, tacy lekarze wchodzą w subspecjale w nieproporcjonalnie wysokim tempie, a zatem przyczyniają się mniej do wzrostu puli lekarze ogólni.
Dr Chandra dokładnie przedstawił kompromis, jaki stworzyły Stany Zjednoczone w odniesieniu do urodzonych za granicą lekarzy, którzy wchodzą tutaj na studia medyczne. Niestety, ta okazja służy indywidualnym lekarzom i kilku amerykańskim szpitalom dydaktycznym o wiele lepiej niż tym krajom (Indiom, Filipinom, Pakistanowi, narodom byłego Związku Radzieckiego, Chin i Egiptu), z których większość z tych lekarzy emigruje. Kraje te subsydiują studia licencjackie tych studentów tylko po to, by zobaczyć, jak emigrują do najbogatszego narodu na ziemi. Ta polityka może pomóc w zapewnieniu opieki naszej biednej ludności, ale głównie służy podkreśleniu bankructwa amerykańskiej polityki opieki zdrowotnej w stosunku do osób ubogich.
Gdyby większość zagranicznych lekarzy wróciła do ojczyzny po ukończeniu tam studiów, Stany Zjednoczone wniosłyby ogromny wkład do tych krajów, zamiast wysysać ich z najbardziej utalentowanych młodych ludzi. Tymczasem powinniśmy opracować bardziej odpowiedzialną politykę opieki zdrowotnej, jak sugeruje dr Bradley. Jednym logicznym miejscem na początek byłoby rozszerzenie National Health Service Corps, programu, który niemal zginął podczas administracji Reagana, ale który powrócił do życia na początku lat 90. XX w. Z poparciem kongresowym dla obu partii. Program finansuje stypendia dla lekarzy i innych pracowników opieki zdrowotnej oraz umowy o spłatę kredytu dla lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej. Według stanu na dzień 30 wrz
[hasła pokrewne: wdrożenia magento, ambroksol, Mimośród ]
[więcej w: luxvet, mimoza stalowa wola, saniko myszków ]

0 thoughts on “Absolwenci zagranicznych szkół medycznych w Stanach Zjednoczonych”

  1. [..] odnosnik do informacji w naukowej publikacji odnosnie: rehabilitacja kregoslupa[…]